Zawód DJ’a kojarzy się z prestiżem, darmowym alkoholem w klubach i dużym zainteresowaniem płci pięknej. To też wszechobecny lans. Męski lans. Bo wyobrażając sobie osobę, której zadaniem jest muzyczne poprowadzenie imprezy, zawsze mamy przed oczami mężczyznę. Dzieje się tak, ponieważ panie pojawiają się na scenie zazwyczaj w towarzystwie swoich kolegów. Samodzielnych Dj’ek jest w Polsce niewiele. Postanowiłam przyjrzeć się jednak ich pracy i stwierdzam, że muzyka naprawdę łączy pokolenia. Najmłodsza w gronie – Nie zagrasz disco polo, jeśli go nie lubisz, nie zagrasz trance, jeśli słuchasz hip hopu. Muzykę trzeba czuć. Wszystko pochodzi z pasji, a techniki uczysz się z czasem – tak Aneta, początkująca Dj’ka z Lublina opisuje swoje podejście do muzyki. Nazywana przez znajomych Jot nie lubi być przeciętna. Przyciąga wzrok swoim stylem. Nosi skórzane kurtki i duże bluzy, ma różowe włosy, wygolone przy skroniach i kolczyk w wardze. Mimo jej buntowniczego...
Komentarze
Prześlij komentarz